nie wymuszaj miłości, nie szantażuj łzami
środa, 8 lipca 2015
..Lecz nie po to tu dzisiaj jestem. Chcę zamknąć pewien rozdział, ten obłudny i pełen fałszywości obraz w moim życiu. Nie chcę znać żadnego z moich dotychczasowych "przyjaciół", "kumpli od piwa i fajki". Nie chcę pamiętać o tym, że kiedyś potrafiłam powiedzieć im wszystko z wiarą, że zachowają to dla siebie i ufając im. Teraz już nie potrafię im zaufać. Dla mnie są obcymi ludźmi. Jest to kilka osób. W tamtym roku byliśmy dla siebie w każdym momencie. Każde pomogło na swój sposób. Miałam później przez to wiele problemów. Przez zbyt długi jęzor, plotki, wymysły nie z tego świata, przeinaczanie sensu moich wypowiedzi. Dziś z tym kończę.
Nie chcę spotykać się z tymi osobami, bo ich towarzystwo już nie jest dla mnie. Ja z tym kończę, raz na zawsze. I tym razem jestem z d e c y d o w a n a . Nikt nie zmieni mojej decyzji. Niech nikt nie oczekuje, że dam się jeszcze raz w to wplątać, bo nie dam się. Chcę mieć spokojne życie, bez sytuacji istniejących w serialach typu "Trudne sprawy". Bo jaki to ma sens???
Szanowni Państwo, fałszywość i obłudę, gadanie za plecami i ślepotę na własne ułomności i błędy, mam gdzieś. Popatrzcie w lustro, może uda wam się czegoś nauczyć. Z fartem. Dla mnie to koniec.
piątek, 19 grudnia 2014
Końcówka roku. Czy mi się udało? Myślę, że ten rok był udany, mimo wielu kryzysów i smutków, ale te też udało mi się przejść bez większych obrażeń, więc można powiedzieć, że jestem wygrana. No, przynajmniej w jakimś stopniu.
Rzeczy ważne: dobre stopnie w szkole, poprawa zachowania, lepsza sytuacja w domu, w rodzinie - odfajkowuje. Zrobione, jestem szczęśliwsza. Ale co z rzeczą najważniejszą? Przecież nadal jesteśmy razem tylko w mojej wyobraźni przepełnionej zgubną nadzieją. I to mi się nie udało. Czasami zaborcza, może czasami miałam ochotę zmusić Cię do tego, byś mnie pokochał? Choć na moment? Sama nie wiem. Wiem, że nie mogę tego zrobić. Mimo tego myślę, że to nadal figuruje jako marzenie, które znajduje się na pierwszym miejscu mojej listy. Takie najważniejsze, najsłodsze. Tego chcę, ale może kiedyś. Więc z okazji przyszłego roku życzę sobie ogromu cierpliwości, ciepłoty serca, więcej zrozumienia. Czy wciąż pragnę dążyć do ideału?
czwartek, 3 lipca 2014
Wiadome. Natłok pracy, brak czasu, ani minuty na wolne myślenie. Wszystko rozumiem.
Zostałam odrzucona. Tego tak na prawdę najbardziej się bałam. Od zawsze. Zafundowałeś mi piekło w mojej głowie. Centralnie w niej rozgrywa się to, co najgorsze. I w moim sercu również.
Jestem zła na świat. Chciałabym, żebyś zrozumiał, co jest złe, ale...dla Ciebie wszystko jest na odpowiednim miejscu. Nie rozumiesz mnie. Zapomniałeś o uczuciach do mnie. Nie potrafię niczego zmienić. To chyba dla mnie zbyt wiele.
Chyba po raz pierwszy nie piszę notki "z potrzeby". Czuję, że muszę oznaczyć tutaj pewien rozdział. Zwykle piszę o uczuciach, ale nie wiem, czy wciąż będę, bo ich nie chcę. Chcę zostać sama i żyć jak najlepiej sama dla siebie.
Tylko wspomnienia nie odchodzą. MAM RACJĘ?
*Miałeś być tu ze mną, a nie kurwa wyjść stąd*
niedziela, 18 maja 2014
Ile bym dała byś był teraz obok. Żebym mogła się do Ciebie przytulić. Znów wsłuchiwać się w bicie Twojego serca. Rozmawiać o drobnostkach i rzeczach, które mają znaczenie. Mniejsze i większe znaczenie. O tym, że nam zależy. Nie proszę o nic więcej. To wystarczy. Boję się o to, że na zawsze mi Ciebie zabraknie. Że taki jest kolejny etap. I znów nowy rozdział. I ten nowy rozdział, który rozpocznę z myślą o Tobie. Wciąż z uczuciem, które łamie, tym największym uczuciem, któro obezwładnia tyle osób na świecie. Tyle serc, które czuje chłód prócz miłości, bo takie jest następstwo. Czasami już jest za późno, czasami zwyczajnie sami zaczynamy czuć, w efekcie zostajemy z tym uczuciem do końca. Nie chcę tak. Chcę Ciebie. Byś był szczęśliwy, bym była szczęśliwa. Jeżeli tego mi życzysz, szczęścia..bądź. Tego tylko chce. Ciebie. Jesteś moim szczęściem. Chcę Ciebie blisko. Najbliżej. Tak idealnie. Zrobię wiele byś był szczęśliwym u mojego boku.
czwartek, 15 maja 2014
Wszystko tak osłabia. Chcę dać z siebie jak najwięcej, ale z dnia na dzień coraz gorzej mi to wychodzi. Ludzie podkładają kłody pod nogi. Gdyby wszystko było trochę prostsze...
Chcę Ci dać co najlepszego mam w sobie, ale nie potrafię być ideałem, który byłby dobrym rozwiązaniem dla mnie. Prawdopodobnie byłabym teraz szczęśliwa, z Tobą.
Żadnych znaków, a wiem, że nie.odpuszczę. Nigdy nie odpuszczam.
Kocham, kocham...
środa, 16 kwietnia 2014
Kilka momentów, które mnie przytłacza, chcę spokoju, ale też odrobiny szczęścia. I myślę, że teraz nie mogłoby tak być. Wszystko się zmienia. Szczęście odchodzi. Jestem smutna, ale nie staram się kryć tego.
Ma nade mną wielką władzę, władzę nad moimi uczuciami, nad moim samopoczuciem. Jedna osoba. Przyjaciel. Czy mogę mimo wszystko wciąż polegać i pokładać w nim swoje siły?
Muszę porozmawiać. Czuję, że też wypłakać. Może to nieodpowiednie. Może zrozumie. Może jednak coś zmienię. A co jeśli nie? Już teraz jest ciężko. A ja nie wierzę w to, że mogłabym. Zmienić cokolwiek
"-Szczęście nie trwa długo, rzadko bywam szczęśliwy."
Rany, rany
Gdy wszystko zastyga w nas, porusza się tylko czas. Pieprzony czas
sobota, 25 stycznia 2014
Do tych dni, tego roku, tej pory ludzie wchodzili do mojego życia zupełnie bez zgody, pokwitowanej na małym skrawku papieru, robiąc z nim, co im się tylko podoba. Zadane mi rany były dla nich niczym.
Dziś nadchodzi rewolucja. Teraz to ja będę wybierać, kto przychodzi i odchodzi z mojego życia. Osoby, którym nie przysługuje tutaj miejsce - będą wyrzucane. Ci, którzy za moją zgodą i wdzięcznością tu zostaną - będą traktowani jak najlepiej. Tylko oni teraz są mi potrzebni, najbardziej.
wtorek, 14 stycznia 2014
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Czas, w którym gorąco rozpala cię od środka. I musisz. W końcu musisz wetknąć sobie w usta kilkucentymetrowe znieszczenie. Kilka iskier. Odpływasz. Relaks. Niech to nigdy się nie kończy, bo po jakimś czasie znów zacznie rozpalać cię od środka. Musisz. Inaczej nie wytrzymasz. Kilka kolejnych chwil, gorąco rozrywa cię i przestajesz istnieć.
sobota, 21 grudnia 2013
Smutne, niebieskie oczy.
Przysięgam, że to najsmutniejsze oczy jakie kiedykolwiek widziałam. Miałam okazje się w nie wpatrywać. I we właściciela owych ślepi.
I znów chcę się w nie wpatrywać. Zróbcie coś. Oddajcie mi Go. Nie potrafię nic, tak bardzo nie potrafię. Nie zapominam. Pamiętam. Czekam. Oczekuję. Czas się dłuży! Jestem smutna. Jestem bez Ciebie. Chcę Ciebie. Oczu. Ust. Ciała. Twojej obecności. Odrobiny czułości, uwagi. Poświęć mi odrobinę czasu i pozwól opowiedzieć. O wszystkim. Pozwól mi.
I teraz tylko o to proszę...
czwartek, 12 grudnia 2013
środa, 27 listopada 2013
środa, 21 sierpnia 2013
Dzisiaj chyba znowu musze pojechać na Długie. Trochę porozmawiać. Nie mam z kim. Znajomych mi ubywa.
"Inaczej mi się z tobą rozmawia. To chyba dlatego, że zmieniłaś się, kiedyś byłaś inna. Teraz nie wiem jak z tobą rozmawiać"
Nie wiem co robić. Nie mogę. Coś do niej czuję. Nie mogę, nie mogę, nie mogę... Wybacz mi. I nie chcę. Możesz robić co chcesz. Nie opuszczę. Żałuję tego. Czasu nie cofnę. PRZEPRASZAM. Znowu. Moja. Wina. Możemy się przyjaźnić. Na razie tyle. Nie obiecuje ze wrócę. PRZEPRASZAM JESZCZE RAZ. Słowa. PRZEPROSINY. Nie pomogę. Zrobisz co chcesz.
Udało ci się. Gratulacje. I tak nie wrócę do ciebie.
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Powinnam przestać kurzyć. M próbuje mnie do tego skłonić. Nie wiem jak to będzie. Jest conajmniej dziwnie, nie przepadam za nią.
Festyn wczoraj nudny. Ogólnie już powoli zaczyna być nudno na tych wakacjach. Jutro może jakieś ognisko, pasowałoby podgrzać trochę przyszłe dni.
Chyba chcę się jeszcze opalić. Pojechałabym nad Rudawkę, ale nie wiem z kim. Trzeba się trochę spiec.
***
Potrzebuję rozmowy, trochę czułości i kurde wszystkiego. Źle mi samej. Czuję, że znów chcę tego, co było kiedyś. Tych cichych dni, objawów depresji. Nie wiem, co mam ze wszystkim zrobić.
piątek, 2 sierpnia 2013
Siedzę, siedzę i nie chce mi się jeść. Jestem trochę głodna, ale nie pójdę do kuchni. Znów coś mnie dopada... Na dodatek wstałam dziś ze złym humorem, jestem cholernie przybita. Nienawidzę snów takiego typu. Ludzie zrzucają na mnie winę. Jestem bezsilna. Próbuję się bronić. Mówię, że nic złego nie zrobiłam..choć to pewnie nie jest prawdą. Wyrzucają mi moją dziecinność, zaciętość, uczucie... Dajcie spokój. Po dzisiejszej nocy obudziłam się z poczuciem winy, jestem bezsilna i nie wiem co się dzieje. Muszę odreagować. Wyjść, zapalić. Nie mogę...
Potem wybieram się na mecz z K. Nie wiem napewno, ale raczej tak. Nie mam na dzisiaj żadnych innych planów. Niestety.
"Najgorsze są noce - nie mogę już tego wytrzymać. Wszystko znowu powraca."
Wszystko..Tumblr. and I'm still hate myself
czwartek, 1 sierpnia 2013
Czekam na Ciebie, wracaj już. Trzeba porozmawiać, omówić jutrzejszy dzień. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, powinno być świetnie. Podsumowując, wszystko w porządku. Wszystko oprócz przeszłości i obecnej sytuacji. Zobaczymy, jak się to potoczy. Nie mam nic do dodania, jestem w tym tylko malutkim szczegółem, niczym więcej. Choć podobno znaczę wiele, najwięcej.
Kocham mojego psa za to, że tak posłusznie mnie pilnuje i mi towarzyszy :) Jest najlepszy!
Tęsknię P:)
poniedziałek, 22 lipca 2013
Czuję dziwne spojrzenia na mnie, gdy trzymam w ręku papierosa. Czy to coś dziwnego? Zaczynam popuszczać, na ognisku paliłam przy siostrze.. Jednego? Troszkę więcej. Kilka papierosów więcej. Czy to nadal coś złego? Sądzę, że przyda mi się kilkudniowa przerwa. Może to coś zmieni.
Każdemu, kto zapyta o to, czy chcę mieć teraz kogoś, zwyczajnie przy sobie, cudowną osobę, która będzie mnie wspierać, odpowiadam, że "Nie chcę, na razie nie chcę. Teraz są wakacje, bawię się, po wakacjach pomyślę nad tym, czy kogokolwiek potrzebuję". To dziwne, że tak odpowiadam. Bawię się i to nie jest złe, ale poza samą zabawą jest potrzebny ktoś jeszcze..W prawdzie mam obrany jakiś cel, ale nie wiem, czy to wypali..Nie jestem na tyle pewna siebie, by się przemóc. Powinno być dobrze, musi być dobrze, musi coś wyjść z moich planów..
* * *
Gram w Fruit Ninja, drapię się po nogach, rękach. Nienawidzę komarów, mojego nogi wyglądają teraz jak rozorane pole. Dziwne porównanie, ale tak właśnie jest (:
Muszę się jeszcze opalić.
wtorek, 2 lipca 2013
Wymagane pole nie może być puste
Wakacje rozpoczęte. Można powiedzieć, że oficjalnie Wakacje 2013 rozpoczęły się, i to z hukiem. Imprezy, imprezy, imprezy..Nie mają końca. Zapominam, wracam do wspomnień, znów zapominam. I tak w kółko. Muszę się bawić, to pomaga w zapomnieniu. Każde zajęcie jest dobre.
***
Tych kilka substancji jest uzależniające, niezdrowe, ale również sprzyjają zapomnieniu. Zapomnienie jest teraz tak ważne dla mnie. Jadę jutro w miejsce, gdzie wszystko wróci na chwilę do mnie, do mojej głowy. Nie wiem jak uda mi się to przezwyciężyć. Nie dam rady o tym nie myśleć. Będę tam spać, jeść, oddychać tym powietrzem, którym oddychałam wraz z nim. Nie chcę. Pomimo to kocham to miejsce i będę je odwiedzać kiedy tylko będę mogła. I odwiedzam je kiedy tylko mogę. Wiele dla mnie znaczy. Przeżyłam tam mnóstwo chwil, i tych lepszych i gorszych. Jadę po wspomnienia. Do zobaczenia Tarnawo.
czwartek, 9 maja 2013
Gdybym zrobiła coś, co mogłoby odebrać mi życie, bolałoby Cię to? Jeszcze nie znasz mnie od tej strony, choć tak staram się przybliżyć Cię do mnie, abyś dowiedział się o tym wszystkim, co robię. O tym co czuję, kiedy mam zły humor, jestem smutna. Czy potrafiłbyś być ze mną nadal? Uratuj mnie..Ja już nie potrafię.
Co mi pomoże? Sama nie wiem jak to zrobić, czy ktokolwiek wie? Cholera, myślę, że nikt..
Sama źle to przeżywam, potrzebuję Ciebie, aby się wygadać, porozmawiać i trochę sobie ulżyć.
Opadam z nóg, cała się trzęsę, nie mogę się od tego powstrzyć..Potrafię płakać na zawołanie. Jestem zbyt wolna, niewystarczająca, przykra. Pierdolona ja.
poniedziałek, 6 maja 2013
Obiecywano mi coś, o czym zawsze marzyłam i okrutnie pokazano, że składane obietnice są kłamstwem, jednym wielkim kłamstwem..Te kłamstwa przytłaczają tak bardzo, nie potrafię do dzisiejszego dnia sobie z nimi poradzić. Jak mam o tym wszystkim zapomnieć?
Może nie zasługuję na pełnię szczęścia..
Jest mi coraz ciężej. Jestem coraz słabsza. Więdnę z dnia na dzień jak długo niepodlewany kwiat, którego nikt nie otoczył opieką. Potrzebuję wody, hektolitrów wody..Może dzięki nim wszystko co złe opuści moje myśli i wspomnienia.
Komu mam się zwierzyć? Nie wiem czy ktokolwiek mógłby unieść ciężar, który noszę.. Łzy stale cisną mi się do oczu. Słabość..miewam chwile, w których godzinami myślę o skończeniu ze sobą. Zwyczajnie mi się nie chce. Jest mój kochany M, jest parę innych osób i dziewczyna o imieniu P, której czasem się zwierzam z rzeczy, o których nikt inny nie wie..
Nie pamiętam, kiedy byłam prawdziwie szczęśliwa. To było dawno, w czasach dzieciństwa, chyba jeszcze nie chodziłam do szkoły. Żyłam bezproblemowo jak większość moich rówieśników w tamtym czasie. Teraz każdy z nas ma jakieś problemy, każdy problem z kolei jest inny. Prawda jest taka, że mam problem ze sobą i nie wiem, kiedy uda mi się go przezwyciężyć.
Przyjdź, bo jest mi smutno..
sobota, 6 kwietnia 2013
"Martw się o swoje zdrowie, tylko o sobie, on nie jest ważny, nawet go nie znasz"
Brak mi słów. Jest najgorzej, nie przejdzie mi. Zrozumcie. Olałam swoje zdrowie, potrzebuję teraz tylko jego, bo naprawdę nie dam rady.
Czuję tylko krew, łzy. ulotnił się Twój zapach. Niepochamowanie się trzęsę, chyba poważnie wyglądam na chorą.
***
Już myślałam, że nigdy jej nie wyciągnę. Nie użyję jej na sobie, bo będzie lepiej i dam radę. I nie wyszło, moje ręce znów poczuły jej metalowe zimno.
środa, 3 kwietnia 2013
Cudownie. Nareszcie ktoś jest gotów poświęcić mi trochę czasu. Tego potrzebowałam od zawsze. Poczułam, że odrodziłam się od nowa. I chcę zacząć wszystko od nowa. Żadnych kłamstw, poniewierania. Moja dłoń jeszcze przesiąknięta jest Twoim zapachem. Za niedługo się ulotni..wtedy właśnie przyjadę po więcej :)
Tęsknię już.
wtorek, 2 kwietnia 2013
wtorek, 26 marca 2013
Człowiek stoi na krawędzi tuż obok Życia, które od czasu do czasu ma ochotę strącić. Myśli, że gdy to zrobi jego troski, niepokoje i żale uciekną. Myli się, ponieważ nie tylko one znikną. Wraz z nimi szczęśliwe momenty, przykre i cudowne wspomnienia. Nie chcesz ich pamiętać? Założę się, że chcesz. Jedne nauczyły Cię życia i rozwagi, drugie czystego spojrzenia na życie. Chcąc zepchnąć Życie w przepaść najpierw zastanów się, czy tego chcesz i czy każde Twoje poświęcenie było tego warte. A ludzie kiedyś zrozumieją swoje błędy, daj im czas. Chęć zrozumienia przychodzi z czasem, tak samo dojrzałość.
Przeczuwam złe chwile, nie wiem kiedy one nadejdą. Na mojej skórze blizny po przegranych bitwach. Krew wylana za wasze uchybienia i niedopowiedzenia, lub zbyt wiele cierpkich słów.
poniedziałek, 25 marca 2013
czwartek, 28 lutego 2013
Marznę bez Ciebie, zamarzam powoli, się kulę... Bez Ciebie mróz, niewyobrażalny.
Gdzie, gdzie jesteś? Nawołuję Cię, nie słyszę odpowiedzi. Gdzie..? Znajdę, a wtedy nie wypuszczę ze swych ramion. Przysięgam, uduszę tuląc tak mocno. W uczuciu tęsknoty, zbyt długo to trwa. Jeszcze moment, moja dusza nie wytrzyma... Uleci i spocznie w Tobie.
Nie pozwól cierpieć, już nie uciekam, jestem. Ciebie nie ma, marznę bez Ciebie!
sobota, 2 lutego 2013
Klawiatura ułożona na moich kolanach pomaga mi w wyrażaniu swoich uczuć. A teraz właściwie nie wiem, czym mogłabym się podzielić ze światem. Nadal nie wiem, czy włączając komunikator zobaczę wiadomośc od Ciebie, może wiadomości? A może nie zastanę tam niczego. Czy tęsknisz? Kochasz? Myślisz o mnie? Już wiem do czego potrzebna nam ta cisza. Daję Ci czas na rozwiązanie swoich problemów, ułożenie spraw w najlepszy porządek. Beze mnie. Bez mojej ingerencji. Nie jestem pewna, czy dobrze robię, ale wydaje mi się.. Mam nadzieję, że cisza pomiędzy nami nie przysparza Ci bólu, nostalgi. Tak, ja tęsknię, nie wiem jak długo jeszcze to potrwa. Ostatnio rzadziej o Tobie myślę, jednak mimo to moje myśli chętnie goszczą Twoją osobę. Jesteś ich nieodłącznym elementem. Przypominasz puzzel, bez którego układanka nigdy nie będzie skończona. A może nie jeden, ale wiele puzzli? Jednym z nich jesteś Ty, jako osoba, a kolejnymi czas, którego nigdy z Tobą nie spędziłam. Ani minuty. Nie ważne są godziny spędzone na pisaniu. Ważne są te rozmowy w cztery oczy, w prawdziwym świecie. Właśnie je wolałabym.
Chwycić Twą dłoń i bez jakichkolwiek słów pobiec w oddal, w miejsce, gdzie nikt nas nie znajdzie. Miejsce, gdzie mogliśbyśmy pobyć razem, może moglibyśmy nic tam nie robić. Jedynie istnieć i czuć to, co jest najpiękniejsze. To, czego wielu ludziom brakuje. Nie uważasz? Miłość, taka prawdziwa, nie istnieje tylko w bajkach. Przecież może istnieć chociażby w rzeczywistości, szarej i szarzejącej z dnia na dzień, przeradzającej się w przerażającą ciemność, która będzie zdolna ogarnąć każdy zakątek na ziemi, i każdy zakątek w naszych sercach. Nawet jeśli nikt nie mógłby wykrzesić iskry nadziei w tej ciemności, to Ty i ja bylibyśmy w stanie to zrobić. Jestem tego pewna. Jedyne, czego nam potrzeba to nikła odległość pomiędzy naszymi ciałami. Tak, stań niedaleko mnie.. Nic więcej. W robieniu kolejnych kroków pomogą nam nasze uczucia, które jak na dzień dziesiejszy schowane są gdzieś w głębi serca, chcą się uwolnić. Są niepewne, a tak bardzo chcą ukazać się w rysach naszych twarzy, w blasku naszych oczu.
Poetycko wciąż biegnę do przodu, do Ciebie.
sobota, 26 stycznia 2013
Nie pamiętam kiedy ostatnio rozmawialiśmy. Tydzień temu? Nie wiem..
Moje ręce są zamarznięte, palce mam spuchnięte, a dłonie pocięte. Pocięte, bo jadąc na rowerze spadlam i nie mając osłoniętych dłoni, przejechałam na nich kawałek. Lód pociął mi dłonie, a teraz boli.. Nawet nie narzekam.
Gorszy bałagan panuje w moim sercu, rozdwajam się? Chcę tego jednego, tego co jest nieosiągalne, nie jest na wyciągnięcie moich dłoni. Swoje życie rozgrywa nieco dalej, a ja do tego życia nie mam dostępu, nie mogę.. Jestem zbyt daleko, żeby podejść, uściskać Cię i poczuć Twoje ciepło. Na pewno byłoby mi cieplej, tak zziębniętej.
Na dziś BOY - Skin, spodobało się.
środa, 16 stycznia 2013
Nie warty zapamiętania? Tak, dlaczego mam się przejmować? Dlaczego to robię? Muszę ciepieć tylko dlatego, że kilka dwulicowych osób zachowało się w taki sposób. Pozornie nie są dla mnie tak ważni, ale znamy się od dzieciństwa, widujemy się praktycznie codziennie, i zabolało. Nie raz, nie dwa.
Ludzie potrafią wymagać od ciebie wszystkiego. Myślą, że zrobisz dla nich wszystko, żeby tylko się przypodobać i zobaczyć chwilowe uznanie w ich oczach. I w końcu brak szacunku. Nie można być pachołkiem na posyłki. Nie można, to nie ma sensu, nie ma najmniejszego sensu.
Jedynie Ty jesteś.. Wiem, że jesteś i myślisz o mnie, zawsze się martwisz. Żałuję, że nie możesz być tu i mnie podbudować. Gdybyś wiedział, czułbyś to samo, jestem tego pewna.. Każde Twoje dobre słowo jest najlepsze. A te dwa słowa będą niesione na moich ustach, to nidgy się nie wypali. Twoja frekfencja w moich myślach - bez zarzutu, bo jesteś z nich zawsze.
Ponadczasowy kawałek, w mojej głowie na pełny etat Onar - Ja bym oszalał "A słowa nie oddają tego, ile waży strata. Kocham Cię najmocniej, zaraz wracam"
Kocham, Kochanie..
czwartek, 10 stycznia 2013
Będąc tutaj.. u siebie, zatapiam się w Twojej rzeczywistości, zatapiam się i tonę. Ratuj! Tak.. weź mnie do siebie. W swoje ramiona, o których bezlitośnie marzę. Nie zapominaj, że jesteś moim skarbem, Najdroższym Skarbem, dzięki Tobie wewnętrznie czuję więcej szczęścia niż dotychczas, a moja głowa odczuwa ciężar tych cudownych myśli o Tobie, których nie mogę z siebie wyrzucić.. i nie chcę.
O, tak.. popatrz. Idealnie. Cudownie. Niepodwarzalnie piękny utwór. Jonathan Clay - Heart On Fire
piątek, 4 stycznia 2013
Mimo wszystko przyjąłeś tą wiadomość z niewyobrażalnym ciepłem, wyrozumiałością. Czuję, że mogę otworzyć się przed Tobą.
Kocham Cię coraz bardziej, P.
czwartek, 3 stycznia 2013
wtorek, 1 stycznia 2013
Aktualnie martwię się o to, że chcesz mnie opuścić albo już to zrobiłeś. Nie dajesz znaku życia, czuję, że coraz bardziej mnie to przytłacza. I nadal będzie... Potrzebuję Cię z dnia na dzień coraz bardziej. Zdajesz sobie z tego sprawę, P? Lekkie uzależnienie od Ciebie, oto jak na mnie działasz. Nie zostawiaj, nigdy. Mimo wszystko, bądź... Bisz - Koniec naszego świata
niedziela, 7 października 2012
Wczorajsza noc nie daje mi spokoju. Męczą mnie myśli, praktycznie dużo się zmieniło. Może mnie to ucieszyło, może nie, nie wiem. Ale myślę o tym. Jesteś najważniejszy w tym momencie, wiedz to. Moje uczucia stają się całkowicie inne, wszystko przekręciło się. Nie wiem co będzie dalej, mam nadzieję, że będzie dobrze, a jeśli nie - moja osoba przyjmie to dość ciepło. Czasem dobrze jest czuć ból.
Kocham Cię, P. Ellie Goulding - Hanging On
czwartek, 27 września 2012
Lecz przede mną ważny wybór, którego, jak do teraz, nie podjęłam. Chcę zacząć wiele rzeczy od nowa, chciałabym być sama, być z kimś innym prawdę mówiąc... A od Ciebie się uwolnić. Muszę być szczera. Czuję, że to już nie ma sensu, kiedyś tak czułam, ale teraz to przeczucie zanikło do minimum. A tak bardzo chciałabym, żebyś Ty to był Ty. Ten, którego poznałam, wiem, jak wygląda, znam go. Nie wiem czy Cię znam. Jesteś za daleko. Nie chciałabym zmieniać niczego między nami, bo boję się tej zmiany. Co będzie potem?
Potrzebuję przerwy... Kaliber 44 - Plus i Minus
piątek, 14 września 2012
Jak każdy potrzebuję kogoś obok siebie, niezależnie od dnia czy godziny, niezależnie od sytuacji, niezależnie od tego, czy jest źle czy dobrze. Każdy zasługuje na taką osobę. I każdy takiego kogoś potrzebuje. Więc stąd moje pytanie: dlaczego ja takiego kogoś nie mam? Czuję, że długo już nie wytrzymam. Nie mogę się zmuszać do bycia wraz z Tobą.
Co jest prawdą, a co kłamstwem? Coraz częściej zastanawiam się i nad tym pytaniem. Praktycznie ciągle, tylko to. Jedno jedyne pytanie bez odpowiedzi wplątane w inne pytania. W sumie, może jednak z odpowiedzią? Może już mam odpowiedź na to pytanie, ale nie mogę dopuścić tego do swojej świadomości i pozostać przy tych informacjach? Wierzę Ci, tak? A to chyba najgorsze... Nie wiem komu wierzę, czy Tobie, czy Jemu. I tęsknię za Nim. Nie rozmawiamy już ponad miesiąc, totalnie mi Go brakuje... Ale gdyby tak spojrzeć na całą sprawę - komu bardziej ufam? Raczej Jemu, nie Tobie... A wolałabym albo tego wszystkiego uniknąć, nigdy się z tym nie spotkać, albo wierzyć w stu procentach jednej osobie. Nie mam pewności...
LICZĘ NA CZYSTĄ SZCZEROŚĆ I SAMĄ PRAWDĘ. To chyba nie tak wiele. Nawet jeśli miałoby to zaboleć, to nieważne. Chcę wiedzieć tylko to wszystko...
Na koniec, wszystko o mnie... GanoGR - Ja
piątek, 31 sierpnia 2012
czwartek, 28 czerwca 2012
Widząc mnie można powiedzieć, że jestem bezwartościową i taką chamską osobą, mającą wszystko gdzieś. Poznając mnie można zauważyć jeszcze to, co mieści się we mnie. To właśnie ta miłość. Też oczywiście te wady, ale staram się ich nie pokazywać, może kiedyś znikną, przynajmniej mam nadzieję, że będą mniej zauważalne.
Świat jest moim wrogiem. Nie daje żyć, dusi za gardło, nie dając wciągnąć tlenu w płuca. Duszę się tym syfem. Może by tak więcej dobra?
środa, 23 maja 2012
poniedziałek, 21 maja 2012
Mam aż za wiele czasu na siedzenie, marznięcie i myślenie. Myślę o ludziach, o przeszłości, o teraźniejszości, o przyszłości, próbuję wszystko w głowie uporządkować. Jednak nie jest to takie łatwe, proste. Moje życie nie jest tak proste do zrozumienia przez prostego, zapracowanego, mającego wszystko uporządkowane, mającego własne życie człowieka. Większość ludzi nie zrozumie mojego życia, mojego obecnego stanu, moich myśli, moich chorych myśli.
Jeśli wszystko jest tak proste, życie jest proste, wszystkim kieruje przypadek. Bądź przy mnie, blisko mnie, nie tak cholernie daleko. Wtedy mógłbyś zobaczyć mnie, moje codzienne czynności, mój wygląd, moje zachowania. Wtedy mógłbyś zobaczyć sposób w jaki się poruszam, uśmiecham się, mrużę oczy, poruszam rękoma. Wtedy mógłbyś zobaczyć moje codziennie czynności takie jak mój powrót do domu ze szkoły, jedzenie, czy nawet zwykłe siedzenie przy komputerze. Wtedy mógłbyś zobaczyć mój wygląd, moje włosy, oczy, usta, nos, ręce, nogi, sposób w jaki się ubieram, w jaki zaczesuję włosy. Wtedy mógłbyś zobaczyć moje zachowania, wszystko to czego teraz nie możesz zobaczyć. Nie możesz mnie dotknąć, zobaczyć, złapać mnie za rękę, objąć, przytulić, zwyczajnie przytulić, pomóc mi. Jednak wiem, że wszystko byłoby łatwiejsze gdybyś był blisko, przy mnie i nie tak cholernie daleko... Noce nie są dla mnie. Muszę spać, myślenie o różnych rzeczach sprawia mi przeogromny ból wewnętrzny. Prawdziwy przykład. Przez cały czas myślę, że nic już nie będzie jak kiedyś, nadal kocham, ale nie czuję tego tak jak wcześniej, myślę, że z dnia na dzień coraz bardziej obojętnieję. Jednak tak nie jest! Wszystko to jest złudzeniem, nie potrafię sobie poradzić. Przez parę tych dni, przez które próbowałam być twarda, nieugięta... taka właśnie byłam. Aż wczorajszej nocy nie wytrzymałam. Leżąc, w moje oczy najpierw naszły łzy, które trzymałam gdzieś w głębi serca, nie ujawniałam ich i nie chciałam. Wydostały się płynąc po policzkach, mocząc poduszkę. I w takim stanie zaspałam, nawet nie wiedząc, w którym momencie to nastąpiło. Wyczerpana. Zapłakana. Smutna. Zdołowana. Ty w tamtym momencie, w chwili, w której nie wytrzymałam, płacząc z Twojego powodu, powinieneś być przy mnie, spojrzeć w moje oczy. Oczy pełne łez, zakrwawione. Popatrzeć na moją twarz wykrzywioną z bólu, który jest w moim sercu. Dać się do siebie mocno przytulić i stłumić płacz. A teraz patrz! Patrz co się ze mną dzieje! Spójrz w te oczy pełne bólu i cierpienia. Ciekawa jestem jak na to zareagujesz. Zaczniesz się śmiać, okazywać mi współczucie i litość czy po prostu rozpłaczesz się wraz ze mną? Pęknie Ci serce, patrząc na to, że cierpię? Pokażesz, że zależy Ci na mnie, kochasz mnie i nie jestem Ci obojętna. Pokażesz mi, że na prawdę nie chcesz mojego cierpienia, moich łez. A teraz kolejne łzy, żegnam. Diox / The Returners - Telefon