piątek, 2 sierpnia 2013

Z dzisiejszego dnia nic nie wyjdzie. Zawsze coś wejdzie pomiędzy plany... Chyba nie mamy szczęścia. Czekam na inny dzień. Czekam, czekamy...
Siedzę, siedzę i nie chce mi się jeść. Jestem trochę głodna, ale nie pójdę do kuchni. Znów coś mnie dopada... Na dodatek wstałam dziś ze złym humorem, jestem cholernie przybita. Nienawidzę snów takiego typu. Ludzie zrzucają na mnie winę. Jestem bezsilna. Próbuję się bronić. Mówię, że nic złego nie zrobiłam..choć to pewnie nie jest prawdą. Wyrzucają mi moją dziecinność, zaciętość, uczucie... Dajcie spokój. Po dzisiejszej nocy obudziłam się z poczuciem winy, jestem bezsilna i nie wiem co się dzieje. Muszę odreagować. Wyjść, zapalić. Nie mogę...
Potem wybieram się na mecz z K. Nie wiem napewno, ale raczej tak. Nie mam na dzisiaj żadnych innych planów. Niestety.
"Najgorsze są noce - nie mogę już tego wytrzymać. Wszystko znowu powraca."

Wszystko..Tumblr. and I'm still hate myself

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Liczba wyświetleń