Powoli zaczynam mieć wszystkiego dosyć. Wszystko mnie coraz gorzej przytłacza, do tego jeszcze nauka, jest to dodatkowym ciężarem, ale to akurat najmniejszy problem, przynajmniej ja tak uważam. Najbardziej to przytłaczasz mnie Ty. Tak, właśnie Ty. Dlaczego nie mogę mieć zwyczajnego życia? Istotnie to jednak tylko i wyłącznie mój wybór, jakie mam życie, jakie ono jest. Ale nie potrafię zdecydować. Czy zostać przy Tobie czy Cię opuścić? I to pytanie sprawia mi najwięcej problemu. Nie potrafię na nie odpowiedzieć. Z jednej strony chcę zostać, z drugiej chcę być sama, bez nikogo, trochę odpocząć. Jednak bycie z kimś (w dodatku na odległość) nie jest proste. Aby przetrwać w takim związku należy mieć ogromną cierpliwość, ale teraz ona u mnie już nie jest taka jak kiedyś. Kiedyś było inaczej. Kiedyś to jednak kiedyś, już nie teraz. Tamto już minęło. Przeszłość, a teraźniejszość, następnie przyszłość. A w związku z przyszłością nie mogę podjąć decyzji. Czego ja właściwie chcę? Wykańcza mnie to wszystko. Jak dla mnie to chyba za dużo.
Jak każdy potrzebuję kogoś obok siebie, niezależnie od dnia czy godziny, niezależnie od sytuacji, niezależnie od tego, czy jest źle czy dobrze. Każdy zasługuje na taką osobę. I każdy takiego kogoś potrzebuje. Więc stąd moje pytanie: dlaczego ja takiego kogoś nie mam? Czuję, że długo już nie wytrzymam. Nie mogę się zmuszać do bycia wraz z Tobą.
Co jest prawdą, a co kłamstwem? Coraz częściej zastanawiam się i nad tym pytaniem. Praktycznie ciągle, tylko to. Jedno jedyne pytanie bez odpowiedzi wplątane w inne pytania. W sumie, może jednak z odpowiedzią? Może już mam odpowiedź na to pytanie, ale nie mogę dopuścić tego do swojej świadomości i pozostać przy tych informacjach? Wierzę Ci, tak? A to chyba najgorsze... Nie wiem komu wierzę, czy Tobie, czy Jemu. I tęsknię za Nim. Nie rozmawiamy już ponad miesiąc, totalnie mi Go brakuje... Ale gdyby tak spojrzeć na całą sprawę - komu bardziej ufam? Raczej Jemu, nie Tobie... A wolałabym albo tego wszystkiego uniknąć, nigdy się z tym nie spotkać, albo wierzyć w stu procentach jednej osobie. Nie mam pewności...
LICZĘ NA CZYSTĄ SZCZEROŚĆ I SAMĄ PRAWDĘ. To chyba nie tak wiele. Nawet jeśli miałoby to zaboleć, to nieważne. Chcę wiedzieć tylko to wszystko...
Na koniec, wszystko o mnie... GanoGR - Ja
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz