Chciałabym pojechać do Tarnawy, ale nie wiem kiedy dam radę i kiedy będę mogła.. Może nie jestem tam mile widziana, nie wiem.
Powinnam przestać kurzyć. M próbuje mnie do tego skłonić. Nie wiem jak to będzie. Jest conajmniej dziwnie, nie przepadam za nią.
Festyn wczoraj nudny. Ogólnie już powoli zaczyna być nudno na tych wakacjach. Jutro może jakieś ognisko, pasowałoby podgrzać trochę przyszłe dni.
Chyba chcę się jeszcze opalić. Pojechałabym nad Rudawkę, ale nie wiem z kim. Trzeba się trochę spiec.
***
Potrzebuję rozmowy, trochę czułości i kurde wszystkiego. Źle mi samej. Czuję, że znów chcę tego, co było kiedyś. Tych cichych dni, objawów depresji. Nie wiem, co mam ze wszystkim zrobić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz