Już praktycznie cztery miesiące tkwię w tym uczuciu bezradności. Nie wiem co będzie z nami... Mogę użyć określenia "my"? Nad tym też się zastanawiam. Jestem pewna, kocham Cię. Nie wiem czy dobrze jest czuć to do Ciebie.
Aktualnie martwię się o to, że chcesz mnie opuścić albo już to zrobiłeś. Nie dajesz znaku życia, czuję, że coraz bardziej mnie to przytłacza. I nadal będzie... Potrzebuję Cię z dnia na dzień coraz bardziej. Zdajesz sobie z tego sprawę, P? Lekkie uzależnienie od Ciebie, oto jak na mnie działasz. Nie zostawiaj, nigdy. Mimo wszystko, bądź... Bisz - Koniec naszego świata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz