Siedzę, nie wiem co ze sobą zrobić, może zwyczajnie się nudzę. Potrzebuję konkretnej osoby do nadania moim krokom sensu. Chcę kogoś, kto pójdzie ze mną wszędzie. W miejsce, w którym będę mogła być szczęśliwa lub przemęczona bólem. Nieważne. Ważne, by była. Więc.. gdzie jesteś?
Klawiatura ułożona na moich kolanach pomaga mi w wyrażaniu swoich uczuć. A teraz właściwie nie wiem, czym mogłabym się podzielić ze światem. Nadal nie wiem, czy włączając komunikator zobaczę wiadomośc od Ciebie, może wiadomości? A może nie zastanę tam niczego. Czy tęsknisz? Kochasz? Myślisz o mnie? Już wiem do czego potrzebna nam ta cisza. Daję Ci czas na rozwiązanie swoich problemów, ułożenie spraw w najlepszy porządek. Beze mnie. Bez mojej ingerencji. Nie jestem pewna, czy dobrze robię, ale wydaje mi się.. Mam nadzieję, że cisza pomiędzy nami nie przysparza Ci bólu, nostalgi. Tak, ja tęsknię, nie wiem jak długo jeszcze to potrwa. Ostatnio rzadziej o Tobie myślę, jednak mimo to moje myśli chętnie goszczą Twoją osobę. Jesteś ich nieodłącznym elementem. Przypominasz puzzel, bez którego układanka nigdy nie będzie skończona. A może nie jeden, ale wiele puzzli? Jednym z nich jesteś Ty, jako osoba, a kolejnymi czas, którego nigdy z Tobą nie spędziłam. Ani minuty. Nie ważne są godziny spędzone na pisaniu. Ważne są te rozmowy w cztery oczy, w prawdziwym świecie. Właśnie je wolałabym.
Chwycić Twą dłoń i bez jakichkolwiek słów pobiec w oddal, w miejsce, gdzie nikt nas nie znajdzie. Miejsce, gdzie mogliśbyśmy pobyć razem, może moglibyśmy nic tam nie robić. Jedynie istnieć i czuć to, co jest najpiękniejsze. To, czego wielu ludziom brakuje. Nie uważasz? Miłość, taka prawdziwa, nie istnieje tylko w bajkach. Przecież może istnieć chociażby w rzeczywistości, szarej i szarzejącej z dnia na dzień, przeradzającej się w przerażającą ciemność, która będzie zdolna ogarnąć każdy zakątek na ziemi, i każdy zakątek w naszych sercach. Nawet jeśli nikt nie mógłby wykrzesić iskry nadziei w tej ciemności, to Ty i ja bylibyśmy w stanie to zrobić. Jestem tego pewna. Jedyne, czego nam potrzeba to nikła odległość pomiędzy naszymi ciałami. Tak, stań niedaleko mnie.. Nic więcej. W robieniu kolejnych kroków pomogą nam nasze uczucia, które jak na dzień dziesiejszy schowane są gdzieś w głębi serca, chcą się uwolnić. Są niepewne, a tak bardzo chcą ukazać się w rysach naszych twarzy, w blasku naszych oczu.
Poetycko wciąż biegnę do przodu, do Ciebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz