Nigdy jeszcze nie byłam w takim stanie. Nigdy nie czułam się tak źle. Łzy toczą się litrami po moich policzkach, a ja nic nie mogę zrobić. Nie mogę tego zatrzymać. Jeżeli jeszcze mało mi łez, do tego doszła też krew z nosa. Nie, nie mam problemów zdrowotnych. Zwyczajnie nikt nie może mi pomóc. Myślą, że pomoże mi pocisk w twarz. Pierdolą moje wartości, a w głowie mają tylko swoje, suche, okrutne.
"Martw się o swoje zdrowie, tylko o sobie, on nie jest ważny, nawet go nie znasz"
Brak mi słów. Jest najgorzej, nie przejdzie mi. Zrozumcie. Olałam swoje zdrowie, potrzebuję teraz tylko jego, bo naprawdę nie dam rady.
Czuję tylko krew, łzy. ulotnił się Twój zapach. Niepochamowanie się trzęsę, chyba poważnie wyglądam na chorą.
***
Już myślałam, że nigdy jej nie wyciągnę. Nie użyję jej na sobie, bo będzie lepiej i dam radę. I nie wyszło, moje ręce znów poczuły jej metalowe zimno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz