Nie ja sama, ale coś w środku mnie chce "uwonilnić się" od Ciebie? Może źle to ujęłam. Coś chce ograniczyć rozmowy z Tobą, tak jakby chciało przestać czuć do Ciebie to, co ja teraz czuję, a następnie o wszystkim zapomnieć, o Tobie.. I nie chcę na to pozwolić, wydaje mi się, że to nie mija. Mimo tego, że nie rozmawiamy ze sobą od dłuższego czasu, moje uczucia są w pewnym sensie stałe. Nie chcę tego utracić.
Nie pamiętam kiedy ostatnio rozmawialiśmy. Tydzień temu? Nie wiem..
Moje ręce są zamarznięte, palce mam spuchnięte, a dłonie pocięte. Pocięte, bo jadąc na rowerze spadlam i nie mając osłoniętych dłoni, przejechałam na nich kawałek. Lód pociął mi dłonie, a teraz boli.. Nawet nie narzekam.
Gorszy bałagan panuje w moim sercu, rozdwajam się? Chcę tego jednego, tego co jest nieosiągalne, nie jest na wyciągnięcie moich dłoni. Swoje życie rozgrywa nieco dalej, a ja do tego życia nie mam dostępu, nie mogę.. Jestem zbyt daleko, żeby podejść, uściskać Cię i poczuć Twoje ciepło. Na pewno byłoby mi cieplej, tak zziębniętej.
Na dziś BOY - Skin, spodobało się.
sobota, 26 stycznia 2013
środa, 16 stycznia 2013
Dzień nie warty zapamiętania. Piszę o nim tylko dlatego, że moja nienawiść do chamstwa, tchórzostwa i dwulicowości wzrosła. Już codziennością jest, że ludzie najpierw mówią, a nie liczą się z konsekwencjami. Nie zastanawiają się dwa razy. A przecież myślenie nie boli.
Nie warty zapamiętania? Tak, dlaczego mam się przejmować? Dlaczego to robię? Muszę ciepieć tylko dlatego, że kilka dwulicowych osób zachowało się w taki sposób. Pozornie nie są dla mnie tak ważni, ale znamy się od dzieciństwa, widujemy się praktycznie codziennie, i zabolało. Nie raz, nie dwa.
Ludzie potrafią wymagać od ciebie wszystkiego. Myślą, że zrobisz dla nich wszystko, żeby tylko się przypodobać i zobaczyć chwilowe uznanie w ich oczach. I w końcu brak szacunku. Nie można być pachołkiem na posyłki. Nie można, to nie ma sensu, nie ma najmniejszego sensu.
Jedynie Ty jesteś.. Wiem, że jesteś i myślisz o mnie, zawsze się martwisz. Żałuję, że nie możesz być tu i mnie podbudować. Gdybyś wiedział, czułbyś to samo, jestem tego pewna.. Każde Twoje dobre słowo jest najlepsze. A te dwa słowa będą niesione na moich ustach, to nidgy się nie wypali. Twoja frekfencja w moich myślach - bez zarzutu, bo jesteś z nich zawsze.
Ponadczasowy kawałek, w mojej głowie na pełny etat Onar - Ja bym oszalał "A słowa nie oddają tego, ile waży strata. Kocham Cię najmocniej, zaraz wracam"
Kocham, Kochanie..
Nie warty zapamiętania? Tak, dlaczego mam się przejmować? Dlaczego to robię? Muszę ciepieć tylko dlatego, że kilka dwulicowych osób zachowało się w taki sposób. Pozornie nie są dla mnie tak ważni, ale znamy się od dzieciństwa, widujemy się praktycznie codziennie, i zabolało. Nie raz, nie dwa.
Ludzie potrafią wymagać od ciebie wszystkiego. Myślą, że zrobisz dla nich wszystko, żeby tylko się przypodobać i zobaczyć chwilowe uznanie w ich oczach. I w końcu brak szacunku. Nie można być pachołkiem na posyłki. Nie można, to nie ma sensu, nie ma najmniejszego sensu.
Jedynie Ty jesteś.. Wiem, że jesteś i myślisz o mnie, zawsze się martwisz. Żałuję, że nie możesz być tu i mnie podbudować. Gdybyś wiedział, czułbyś to samo, jestem tego pewna.. Każde Twoje dobre słowo jest najlepsze. A te dwa słowa będą niesione na moich ustach, to nidgy się nie wypali. Twoja frekfencja w moich myślach - bez zarzutu, bo jesteś z nich zawsze.
Ponadczasowy kawałek, w mojej głowie na pełny etat Onar - Ja bym oszalał "A słowa nie oddają tego, ile waży strata. Kocham Cię najmocniej, zaraz wracam"
Kocham, Kochanie..
czwartek, 10 stycznia 2013
No już! Chcę do Lublina, Lublina, Lublina! Tam.. do Ciebie.. Żeby poczuć to, co zawsze chciałam poczuć. Najmilsze ciepło, ciepło Twoich dłoni, Twojego serca. Pobyć przy Twoim boku jak długo tylko się da.
Będąc tutaj.. u siebie, zatapiam się w Twojej rzeczywistości, zatapiam się i tonę. Ratuj! Tak.. weź mnie do siebie. W swoje ramiona, o których bezlitośnie marzę. Nie zapominaj, że jesteś moim skarbem, Najdroższym Skarbem, dzięki Tobie wewnętrznie czuję więcej szczęścia niż dotychczas, a moja głowa odczuwa ciężar tych cudownych myśli o Tobie, których nie mogę z siebie wyrzucić.. i nie chcę.
O, tak.. popatrz. Idealnie. Cudownie. Niepodwarzalnie piękny utwór. Jonathan Clay - Heart On Fire
Będąc tutaj.. u siebie, zatapiam się w Twojej rzeczywistości, zatapiam się i tonę. Ratuj! Tak.. weź mnie do siebie. W swoje ramiona, o których bezlitośnie marzę. Nie zapominaj, że jesteś moim skarbem, Najdroższym Skarbem, dzięki Tobie wewnętrznie czuję więcej szczęścia niż dotychczas, a moja głowa odczuwa ciężar tych cudownych myśli o Tobie, których nie mogę z siebie wyrzucić.. i nie chcę.
O, tak.. popatrz. Idealnie. Cudownie. Niepodwarzalnie piękny utwór. Jonathan Clay - Heart On Fire
piątek, 4 stycznia 2013
Dziś w końcu "odważyłam się", aby powiedzieć Ci, co czuję do Ciebie. W prawdzie zrobiłam to po wielu namowach i Twoim lekkim naciusku, ale teraz jest mi lżej i nie żałuję, że to powiedziałam. Jak mogłam tak tchórzyć? Bałam się jednak to powiedzieć. Myślę, że to dlatego, bo jesteś dla mnie najważniejszy, kocham Cię i nie chcę Cię stracić... Tak, tak napewno. Nie zapomnij o tym.
Mimo wszystko przyjąłeś tą wiadomość z niewyobrażalnym ciepłem, wyrozumiałością. Czuję, że mogę otworzyć się przed Tobą.
Kocham Cię coraz bardziej, P.
Mimo wszystko przyjąłeś tą wiadomość z niewyobrażalnym ciepłem, wyrozumiałością. Czuję, że mogę otworzyć się przed Tobą.
Kocham Cię coraz bardziej, P.
czwartek, 3 stycznia 2013
wtorek, 1 stycznia 2013
Już praktycznie cztery miesiące tkwię w tym uczuciu bezradności. Nie wiem co będzie z nami... Mogę użyć określenia "my"? Nad tym też się zastanawiam. Jestem pewna, kocham Cię. Nie wiem czy dobrze jest czuć to do Ciebie.
Aktualnie martwię się o to, że chcesz mnie opuścić albo już to zrobiłeś. Nie dajesz znaku życia, czuję, że coraz bardziej mnie to przytłacza. I nadal będzie... Potrzebuję Cię z dnia na dzień coraz bardziej. Zdajesz sobie z tego sprawę, P? Lekkie uzależnienie od Ciebie, oto jak na mnie działasz. Nie zostawiaj, nigdy. Mimo wszystko, bądź... Bisz - Koniec naszego świata
Aktualnie martwię się o to, że chcesz mnie opuścić albo już to zrobiłeś. Nie dajesz znaku życia, czuję, że coraz bardziej mnie to przytłacza. I nadal będzie... Potrzebuję Cię z dnia na dzień coraz bardziej. Zdajesz sobie z tego sprawę, P? Lekkie uzależnienie od Ciebie, oto jak na mnie działasz. Nie zostawiaj, nigdy. Mimo wszystko, bądź... Bisz - Koniec naszego świata
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)