wtorek, 26 marca 2013

Boli, pali od środka. Zaciskam mocno pięści, żeby nie bolało do tego stopnia. Niektórzy wiedzą, jak to jest. Również ja. Dołączam do grona cierpiących. Żyjemy w świecie kąpiącym się w kłamstwach, bólu, nienawiści, zazdrości, pychy, zaniedbania. To nie dziwne, że z każdym dniem ta kiedyś błoga dla Adama i Ewy kraina nazywana rajem teraz z każdym dniem zmienia barwy na coraz ciemniejsze, obrasta w odcienie szarości i czerni. Człowiek zmienia się w potwora obcując z człowiekiem przecież wcale nie gorszym ani nie lepszym. Jesteśmy równi, a uważamy się za władców godnych korony, berła i ukłonów, uwielbienia od podwładnych myśląc, że mamy prawo do pomiatania nimi. Jesteś człowiekiem takim jak ja. Ponosisz klęski, zwycięstwa i porażki w taki sam sposób jak ja. Obwiniasz ludzi, bo nie pomogli Ci w taki sposób jak chciałeś. A zawsze chcesz więcej i więcej. Coraz bardziej. Jesteś samolubnym egoistą. Myślisz, to tylko pospolity człowiek, tak samo naiwny jak każdy, czy jest czegoś wart? Oczywiście, według Ciebie dokładnie nic a nic. Nie wiesz o tym, że osoba stojąca na przeciwko Ciebie, patrząca Ci z upokorzeniem i litością w oczy, myślisz - jak kundel, potrzebuje pomocy, miłości, wsparcia, szacunku. Nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak bardzo ją ranisz, upokarzasz i pomiatasz nią. Ona oczekuje Twojej miłości, której dziś ubywa, ulatnia się. Jeszcze moment, a jej serce pozostanie puste, pozbawione uczuć, bo tak nauczyło ją życie. Zapomni, jak żyła kiedyś, gdy było lepiej. Świat opływał kolorami, pomimo złej pogody zawsze świeciło słońce. Stała pierwsza w kolejce po szczęście..i zabrakło go dla niej. Dla każdego. Obejrzyj się. Zobacz. Widzisz? Ja tak. Na około ponure, skwaszone i niezadowolone miny. To nie kwestia otoczenia, doboru ludzi. Tylko Twój..wiecznie zadowolony, chytry uśmieszek. Nienawidzimy go. Nie zna litości dla ludzi obdarzonych mniejszym lub znikomym szczęściem. Parszywe oczka. Cała Twoja nikczemna osoba. Wszystko to widzisz na codzień. Przyprawia Cię to o ból, skręt żołądka spowodowany Twoim obrazem. Masz ochotę wyrzucić go z Twojej biednej głowy. Przysporzył Ci już tyle nieprzyjemności. W głowie tylko nienawiść, to samo w sercu.
Człowiek stoi na krawędzi tuż obok Życia, które od czasu do czasu ma ochotę strącić. Myśli, że gdy to zrobi jego troski, niepokoje i żale uciekną. Myli się, ponieważ nie tylko one znikną. Wraz z nimi szczęśliwe momenty, przykre i cudowne wspomnienia. Nie chcesz ich pamiętać? Założę się, że chcesz. Jedne nauczyły Cię życia i rozwagi, drugie czystego spojrzenia na życie. Chcąc zepchnąć Życie w przepaść najpierw zastanów się, czy tego chcesz i czy każde Twoje poświęcenie było tego warte. A ludzie kiedyś zrozumieją swoje błędy, daj im czas. Chęć zrozumienia przychodzi z czasem, tak samo dojrzałość.

Przeczuwam złe chwile, nie wiem kiedy one nadejdą. Na mojej skórze blizny po przegranych bitwach. Krew wylana za wasze uchybienia i niedopowiedzenia, lub zbyt wiele cierpkich słów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Liczba wyświetleń