Tęsknisz? Myślisz trochę o mnie? Może zapomniałeś?
Wiadome. Natłok pracy, brak czasu, ani minuty na wolne myślenie. Wszystko rozumiem.
Zostałam odrzucona. Tego tak na prawdę najbardziej się bałam. Od zawsze. Zafundowałeś mi piekło w mojej głowie. Centralnie w niej rozgrywa się to, co najgorsze. I w moim sercu również.
Jestem zła na świat. Chciałabym, żebyś zrozumiał, co jest złe, ale...dla Ciebie wszystko jest na odpowiednim miejscu. Nie rozumiesz mnie. Zapomniałeś o uczuciach do mnie. Nie potrafię niczego zmienić. To chyba dla mnie zbyt wiele.
Chyba po raz pierwszy nie piszę notki "z potrzeby". Czuję, że muszę oznaczyć tutaj pewien rozdział. Zwykle piszę o uczuciach, ale nie wiem, czy wciąż będę, bo ich nie chcę. Chcę zostać sama i żyć jak najlepiej sama dla siebie.
Tylko wspomnienia nie odchodzą. MAM RACJĘ?
*Miałeś być tu ze mną, a nie kurwa wyjść stąd*